W tej realizacji kolorystyka dekoracji opierała się na subtelnym połączeniu błękitu, brzoskwini, lawendy i rozbielonych tonów. W kompozycjach kwiatowych zestawiliśmy delikatne, miękkie formy z naturalną lekkością sezonowych kwiatów, dzięki czemu aranżacja była elegancka, ale niewymuszona.
Błękit pojawił się nie tylko w kwiatach, ale też w dodatkach na stołach - serwetach, które pięknie przełamały ciepło drewna i jasnych tkanin.
Dekoracje stołów weselnych stanowiły niskie kompozycje kwiatowe w białej ceramice. Uzupełniliśmy je szklanymi, eleganckimi dodatkami w postaci podtalerzy i świeczników.
Wieczorem całość nabrała jeszcze bardziej nastrojowego wyrazu - kwiaty i dodatki otulone światłem świec stworzyły miękki, romantyczny klimat, który idealnie dopełnił charakter przyjęcia.
Jednym z ważnych elementów tej realizacji był wymarzony bukiet ślubny naszej Panny Młodej z białych piwonii i ranunculusów. Był początek maja, więc jeszzce ciut przed sezonem na peonie i już odrobine po sezonie na ranunculusy, co było niemałym wyzwaniem, szczególnie budżetowym.
Zależało nam na efekcie naturalności, miękkości i szlachetnej prostoty.
To właśnie takie kwiaty ślubne nadają stylizacji lekko romantyczny wyraz i sprawiają, że całość wygląda świeżo, elegancko i idealnie pasuje do sukni ślubnej.
W dekoracji plenerowej pojawił się wyłącznie dywan z białych płatków róż.
Ten minimalistyczny, kwiatowy akcent miał wprowadzić wyłącznie odrobinę romantyzmu do naturalnego piękna przestrzeni. Tak by nie odciągał uwagi od przepięknych, liściastych gałezi drzew otulających naszą Parę podczas ceremoni.






















