W dekoracjach przyjecia Oli i Patryka połączyliśmy zieleń, białe kwiaty i charakterystyczne zimowe dodatki - szyszki, bawełnę, iglaste i delikatne gałązki. Dzięki temu całość była spójna, lekka i pełna sezonowego uroku. Stonowana kolorystyai i klimat, miał od razu przywodzić na myśl spacer po lesie w chłodny, śnieżny dzień.
Bukiet ślubny to połaczenie białych kwiatów: ranunculusów, róż, goździków, gipsówki i zielonych dodatków, które podkreśliły jego naturalny, swobodny charakter. Pojawiły się w nim także szyszki i bawełna - elementy, które pięknie budują zimowy nastrój i nadają kompozycji bardziej organiczny, leśny wyraz. Ten sam kierunek kontynuowaliśmy w butonierce, która zamiast klasycznego kwiatu miała bardziej biżuteryjny charakter i została oparta na drobnych zimowych dodatkach.
Dekoracje stołów weselnych początkowo miały przybrać formę długich zielonych girland z białymi akcentami i szyszkami. Ostatecznie, ze względu na ilość przystawek i ograniczoną przestrzeń na stołach, zaproponowaliśmy inne rozwiązanie - niskie, rozłożyste kompozycje na lekkim podwyższeniu, uzupełnione punktami ze świecami i zielonymi gałązkami. Dzięki temu stoły pozostały eleganckie, funkcjonalne i nieprzeładowane, a cała dekoracja zachowała zimowy charakter.
Przestrzeń restauracjii dysponuje stołami z pięknymi drewnianymi blatami, dlatego postanowiliśmy wykorzytsać je jako dodatkowy walor, zmieniając białe obrusy na lekki bieżnik. Co dodało mniej zobowiązujacego i naturalnego charakteru.
Nie zrezygnowaliśmy jednak całkowicie z girland. Przemyciliśmy je w wybranych, dobrze widocznych miejscach, takich jak dekoracja wejścia czy front stołu. To właśnie takie rozwiązania lubimy najbardziej - dopasowane do realnych warunków sali, ale wciąż wierne wizji naszej Pary Młodej.
To realizacja, która pokazuje, że zimowe dekoracje ślubne mogą być jednocześnie naturalne, eleganckie i bardzo nastrojowe. Zieleń, białe kwiaty, świece, szyszki i subtelne dodatki stworzyły oprawę pełną ciepła, mimo chłodnej pory roku.

















